Polskie szkło użytkowe z lat 60.–80. XX w. powstawało w hutach takich jak Ząbkowice, Hortensja czy Sudety. Projektowali je wybitni twórcy, m.in. Zbigniew Horbowy, Jan Sylwester Drost czy Eryka Trzewik-Drost. Charakteryzowało się eksperymentem formy i koloru, a także dużą swobodą projektową jak na realia produkcji przemysłowej tamtego okresu.
Mid-century modern, z kolei, to międzynarodowy nurt designu lat 50.–70. XX w., oparty na prostocie formy, funkcjonalności i organicznych kształtach. W obu przypadkach wspólnym mianownikiem jest poszukiwanie harmonii między użytkowością a estetyką.
Dlaczego szkło vintage wraca do wnętrz?
Powrót szkła PRL nie jest przypadkowy. Wynika z kilku wyraźnych trendów:
- odejście od masowej produkcji i powtarzalności,
- rosnąca wartość przedmiotów unikatowych i kolekcjonerskich,
- potrzeba autentyczności i „historii” we wnętrzach,
- moda na styl vintage i slow design,
- coraz większa świadomość ekologiczna (re-use zamiast kupowania nowych rzeczy).
W efekcie szkło z PRL przestaje być traktowane jako relikt przeszłości, a zaczyna funkcjonować jako świadomie wybierany element aranżacji.
Szkło jako obiekt światła i formy
Współczesne podejście do szkła vintage nie skupia się już tylko na jego funkcji użytkowej. Wazony, patery czy misy stają się przede wszystkim obiektami wizualnymi – „łapią” światło, budują kolor i tworzą nastrój we wnętrzu.
Charakterystyczne dla polskiego szkła z tego okresu były:
- intensywne barwy (bursztyn, zieleń, kobalt),
- organiczne, płynne formy,
- struktury i tłoczenia wpływające na odbiór światła.
Wiele z tych projektów było traktowanych niemal jak małe rzeźby użytkowe, co dziś idealnie wpisuje się w estetykę współczesnych wnętrz.
Styl skandynawski a szkło vintage
Na pierwszy rzut oka minimalistyczny styl skandynawski i kolorowe szkło PRL mogą wydawać się przeciwieństwami. W praktyce jednak bardzo dobrze się uzupełniają.
Skandynawskie wnętrza bazują na jasności, prostocie i neutralnych kolorach. W takiej przestrzeni szkło vintage pełni rolę akcentu – wprowadza kolor, miękkość i indywidualny charakter, nie zaburzając przy tym harmonii.
Łączy je także podejście do materiału i światła – w obu estetykach kluczowe jest to, jak przedmiot funkcjonuje w przestrzeni, a nie tylko jak wygląda sam w sobie. Dlatego pojedynczy wazon czy misa z PRL potrafi „ożywić” minimalistyczne wnętrze, nie odbierając mu lekkości.
Dlaczego kolekcjonerzy i projektanci znów sięgają po PRL?
Szkło z polskich hut jest dziś szczególnie cenione nie tylko za estetykę, ale też historię i ograniczoną dostępność. Wiele projektów powstawało w krótkich seriach, często ręcznie lub półręcznie, co dziś znacząco podnosi ich wartość kolekcjonerską.
Dodatkowo projekty takich twórców jak Horbowy czy Drosty są dziś uznawane za ikony polskiego designu – ich prace łączą nowoczesność formy z eksperymentem materiałowym, który nadal wygląda świeżo.
Powrót szkła vintage to nie nostalgia, ale świadomy wybór estetyczny. PRL i mid-century modern oferują coś, czego często brakuje współczesnym wnętrzom – autentyczność, charakter i indywidualność.
To dlatego szkło sprzed dekad nie tylko wraca do łask, ale staje się jednym z najbardziej pożądanych elementów współczesnego designu.
Related articles
