Po II wojnie światowej Instytut Wzornictwa Przemysłowego angażował artystów do tworzenia innowacyjnej ceramiki. Ich projekty wyróżniały się formą i funkcją, łącząc praktyczność z estetyką.

Już w 1958 r. polskie wzory rywalizowały na targach w Brukseli z tym, co prezentowali Czesi – podobieństwa były zaskakujące. Katarzyna Jasiołek, autorka książki Asteroid i półkotapczan. O polskim wzornictwie powojennym, podkreśla, że te przedmioty wciąż budzą zachwyt kolekcjonerów.

Dziś prace z tamtego okresu traktuje się nie tylko jako użytkowe obiekty, ale jako świadectwo kreatywności i odwagi projektantów powojennej Polski.

Polska szkoła wzornictwa powojennego

Katarzyna Jasiołek w swojej książce wciągająco opowiada o narodzinach polskiego wzornictwa przemysłowego. Przedstawia nieznanych projektantów, przywołuje filmy, w których design odgrywał istotną rolę, i pokazuje, jak wyglądała produkcja mebli po wojnie.

Autorka podkreśla, że publikacja jest przeznaczona dla każdego – zarówno dla osób, które dopiero poznają polskie wzornictwo powojenne, jak i dla kolekcjonerów. Ci drudzy znajdą w niej ciekawe informacje z obszarów, które dotąd były im mniej znane.

Kreatywność w warunkach niedoboru

W czasach ograniczonego dostępu do produktów w Polsce prężnie rozwijała się produkcja mebli, szkła i ceramiki. Niedobory materiałów wymuszały innowacyjność – projektanci szukali nowych rozwiązań i nie bali się eksperymentować.

Polscy twórcy byli w kontakcie z zachodnim wzornictwem. Jeździli na targi, odwiedzali fabryki i huty szkła, czasem w ramach delegacji Centrali Handlu Zagranicznego. W latach 60. XX w. duży wpływ miało wzornictwo skandynawskie, szczególnie w projektowaniu mebli.

Produkty powstawały głównie z myślą o eksporcie. Tworzono je z trwałych materiałów – giętej sklejki, która miała zastąpić jeszcze niedostępne tworzywa sztuczne. Meble nie były projektowane na chwilę, liczyła się trwałość. Dziś, po renowacji, solidne meble z litego drewna mogą służyć kolejne 50 lat, zachowując funkcję i estetykę w nowoczesnych wnętrzach.

Powrót mebli i dodatków z lat 60. i 70.

Dziś trzydziestolatkowie chętnie wybierają meble i akcesoria z lat 60. i 70. XX w. PRL-owskie przedmioty zyskują popularność nie tylko dzięki trwałości. Moda i estetyka odgrywają równie ważną rolę.

Takie meble i dekoracje wpisują się w ekologiczny trend ponownego wykorzystania. W przeciwieństwie do fabrycznie powtarzalnych produktów, przedmioty z epoki nadają wnętrzom charakter i duszę. Wazony, porcelana czy stoliki z tamtego okresu tworzą unikatowy klimat, który trudno zastąpić współczesną masową produkcją.

Ponadczasowy design lat 60. i 70. XX w. pozwala łączyć funkcję z wyrazistym stylem, dzięki czemu wnętrza stają się osobiste, a nie schematyczne.