Geometryczne formy, bogactwo materiałów i precyzja wykonania – to wyróżniki stylu art déco. Choć narodził się sto lat temu, wciąż inspiruje projektantów wnętrz. Dziś wraca z nową siłą, łącząc dawny przepych z nowoczesnym minimalizmem.

Nowoczesność ubrana w elegancję

Styl art déco rozkwitł w latach 20. XX wieku. Był odpowiedzią na przestarzałe zdobnictwo epok wiktoriańskiej i secesyjnej. Nowe podejście do projektowania opierało się na prostocie, porządku i luksusie – ale w kontrolowanej, wyważonej formie. To estetyka epoki jazzu, industrializacji i miejskiego szyku.

Charakterystyczne cechy stylu

We wnętrzach art déco dominują kontrasty: miękkie tkaniny zestawione z twardymi powierzchniami, ciepłe barwy z chłodnym metalem. Geometryczne wzory – jak zygzaki, wachlarze czy promienie słońca – pojawiają się na ścianach, meblach i dodatkach. Meble mają mocne linie, często są symetryczne i masywne. Ich wykończenie bywa błyszczące, lakierowane, czasem inkrustowane egzotycznym drewnem.

Materiały i kolory

W art déco nie ma miejsca na przypadkowość. Tu każdy materiał – od marmuru po chrom – pełni określoną funkcję estetyczną. Połysk i jakość są ważniejsze niż ilość dekoracji. Skóra, aksamit, jedwab – to tkaniny, które budują atmosferę luksusu. W palecie dominują barwy nasycone: granat, butelkowa zieleń, burgund, złoto. Zestawione z czernią lub bielą tworzą silne, ale harmonijne kompozycje.

Światło z charakterem

Oświetlenie w stylu art déco to coś więcej niż funkcja – to punkt centralny aranżacji. Żyrandole i lampy przyciągają uwagę formą i detalem. Kaskadowe układy, matowe szkło i połyskujący metal nadają wnętrzom teatralnego klimatu.

Jak wprowadzić styl art déco do swojego domu?

Na szczęście przeprowadzenie generalnego remontu nie będzie konieczne. Wystarczy kilka wybranych akcentów, takich jak fotel obity aksamitem, stolik z chromowanymi nogami czy lustro w geometrycznej ramie. Ważne jest to, by zachować spójność – art déco nie toleruje przypadkowości.

Czy art déco i styl skandynawski mogą iść w parze?

Choć na pierwszy rzut oka wydają się zupełnie różne, oba style mogą współistnieć – pod warunkiem odpowiedniego wyważenia. Skandynawski minimalizm opiera się na prostocie, naturalnych materiałach i jasnych barwach. Art déco to z kolei gra kontrastów, błysk i dekoracyjność. Połączenie ich nie musi oznaczać chaosu. Kluczem jest umiar – jeden wyrazisty mebel w stylu art déco, jak aksamitny fotel lub lampa z mosiężnym wykończeniem, może urozmaicić stonowane wnętrze utrzymane w duchu nordyckim. W ten sposób subtelnie przełamujemy monotonię i dodajemy wnętrzu charakteru, nie tracąc przy tym lekkości, która jest znakiem rozpoznawczym stylu skandynawskiego.

Zamiast ozdobników – forma. Zamiast nadmiaru – wyrafinowanie.

Art déco to styl dla tych, którzy cenią elegancję w nowoczesnym wydaniu. Dobrze zaprojektowana przestrzeń w tym nurcie nie starzeje się, nie nudzi i zawsze przyciąga wzrok.